środa, 22 stycznia 2020

Pijmy wodę z kranu!

Woda kranowa vs. woda butelkowana 

Dzbanek wody z kranu. Pojemność 1,2l koszt napełnienia: poniżej 0,01PLN. 


Któregoś pięknego dnia, rzuciłem okiem na nagłówek artykułu dotyczący promowania wody kranowej w kontekście ochrony środowiska. W nagłówku zamieszczono informacje o kosztach picia wody z plastiku. To zasiało we mnie ziarnko niepewności, które obecnie spowodowało mój odwrót od wody butelkowanej na koszt wody z kranu.


Koszty oraz ochrona środowiska

Prócz tego, że picie wody z kranu powoduje zaoszczędzenie zawrotnej sumy, to dodatkowo chroni środowisko przed generowaniem plastiku. Teraz pokażę Wam coś, co na mnie robi wciąż olbrzymie wrażenie. Za 1.5 L Cisowianki płacę 1,6 PLN. Za metr sześcienny wody z kranu płacę 11,51 PLN 



zdj. 2) Tabelka porównawcza



Minerały

Na początek prosta grafika: 
zdj. 3) żródło: https://tvn24.pl/



Z mojego przeglądu wynika, że woda kranowa w większości miast ma parametry podobne do popularnych wód mineralnych w butelce sprzedawanych w sklepach. Ponadto, woda kranowa posiada z reguły większą mineralizację, niż tak zwana woda źródlana.


zdj. 4) analiza fizyko-chemiczna Lubelskiej wody, źródło: http://http://www.mpwik.lublin.pl/




Wodociągi - niezależnie w jakim miejscu w kraju, zobowiązane są na mocy przepisów prawa do regularnego badania wielu substancji. 
Prócz tego, że na wodach butelkowanych mamy podane proste informacje dotyczące niektórych minerałów takich jak jony wapnia, magnezu, sodu itd. - reszty badań nie widzimy. Natomiast badania wody kranowej są jawne i można zapoznać się z nimi najczęściej na stronach wodociągów, miast lub gmin.



zdj. 5) parametry biologiczne Lubelskiej wody, źródło: http://http://www.mpwik.lublin.pl/




Jak czytamy na stronie Lubelskich wodociągów:

Lubelską wodę podziemną wyróżnia znaczna zawartość wodorowęglanów (ok. 400 mg/l)   oraz jonów wapnia  (ok. 100 mg/l) i magnezu (ok. 20 mg/l. Jakość wody lubelskiej powszechnie oceniana jest jako jedna z najlepszych w kraju. 



Kamienie nerkowe a twarda woda z kranu

Niektórzy nie piją kranówki, bo boją się kamieni nerkowych. O jej. Tyle że, powstawanie kamieni nerkowych, hehe, nie bierze się z picia "twardej wody". 
Przytoczę parę przyczyn powstawania kamieni nerkowych ujętych na stronie internetowej: http://www.poradnikzdrowie.pl: 

- skłonności dziedziczne
- wady budowy układu moczowego
- zakażenia układu moczowego
- przyjmowanie niektórych leków (np. glikokortykosteroidów)
- nadczynność przytarczyc
- choroby przewodu pokarmowego (choroby zapalne jelit, jak np. choroba Leśniowskiego-Crohna, zespół złego wchłaniania)
- długotrwałe leczenie choroby wrzodowej preparatami alkalizującymi (zmniejszającymi wydzielanie kwasu żołądkowego)
- nadmierne zagęszczenie moczu (np. poprzez ograniczanie picia, powodujące odwodnienie)
- przedawkowanie witaminy D3, witaminy C, wapnia
- zła dieta


Ewidentną przyczyną powstawania kamieni nerkowych za to jest picie zbyt małej ilości wody. 
Więc nie ma co się bać! 


Jak ja piję wodę




Wracam z pracy i uzupełniam swój dzbanek. Piję wodę odstaną. Ponieważ jestem miłośnikiem górskich wypraw - od lat posiadam bidon wielokrotnego użytku. Ten ze zdjęcia powyżej. Z szerokim gwintem, abym mógł spokojnie zaczerpnąć wodę w razie potrzeby nawet z płytkiego strumienia czy kałuży. Jest mi przykro, że po tylu latach dopiero na to wpadłem. Ale lepiej późno, niż wcale! :)

Każdemu polecam na przerzucenie się na wodę kranową, dla zdrowia, dla środowiska, dla łatwości z jaką można ją pozyskać. Nie bójcie się jej. Nie pielęgnujcie tych plemiennych zabobonów dotyczących wody z kranu. Pamiętacie jak kiedyś po WF'ie na boisku każdy ssał wodę z kranu? Wróćmy do tego :) 

Bart.